poniedziałek, 13 lipca 2015

ROZDZIAŁ 1 (2/2)

 Chłopak machnął na znak, żebym do niego przyszła, lecz ja pokiwałam przecząco głową i odeszłam od okna. Co on sobie wyobraża? Przy pierwszym spotkaniu nawet się do mnie nie raczył odezwać a teraz chce żebym wyszła dla niego z domu. Pomachał do mnie... łaskawca...
 Z moich rozmyśleń wyrwała mnie mama :
-Córciu, chcesz zjeść obiad?
-A co jest?
-Fasolka szparagowa z boczkiem
-Przecież wiesz, że tego nie lubię - zaczęłyśmy się śmiać - wezmę jabłko.
Wzięłam owoc, umyłam go i w mgnieniu oka zniknął w moich ustach. Został tylko sam ogryzek. Zaniosłam go na górę i dałam swojej śwince morskiej. Postanowiłam, że pójdę pobiegać, więc wzięłam szare dresy, białą koszulkę i poszłam do łazienki się przebrać. Po zakończeniu czynności zabrałam telefon, słuchawki i wyszłam z domu. Włączyłam piosenkę "Naucz mnie" Sarsy i skierowałam się w stronę małego lasku. Biegłam wąską dróżką, gdy nagle na kogoś wpadłam. Nie mógł to być kto inny niż mój sąsiad.
-Uważaj jak łaz... O, jednak wyszłaś - powiedział uradowany chłopak.
-Tak, ale nie dla ciebie - posłałam mu sztuczny uśmiech, po czym odwróciłam się i chciałam iść w stronę domu, lecz nagle chłopak chwycił mnie za nadgarstek.
-Em... Janek jestem... - powiedział nieśmiało i mnie puścił.
-Marta - niechętnie się przedstawiłam i poszłam do siebie
 Przez całą drogę do domu słyszałam jego kroki. Nic dziwnego, skoro mieszkamy naprzeciwko siebie. Przyśpieszyłam kroku i chwilę potem byłam przy furtce mojego domu. Weszłam w jego głąb i poszłam na górę. Byłam już zmęczona, więc przebrała l się w piżame i położyłam się spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz